Jan Styka (1858-1925), Portret kobiety, 1919
Olej na płótnie, płótno podklejone prawdopodobnie kartonem.
Sygnowane i datowane prawy dolny róg: Jan Styka/1919/ Capri
Wymiary: w ramie: 68 x 50 cm bez ramy:40 x 30 cm
Obraz oprawiony w zabytkową ażurową drewnianą ramę zdobioną złoconymi kwiatami wykonanymi z gipsatury.
*
Capri zajmowało szczególne miejsce w życiu i twórczości Jana Styki. Od około 1910 roku artysta coraz silniej związany był z Włochami i wyspą, która stała się jednym z ważnych miejsc jego późniejszej działalności. W swojej kapryjskiej willi Certosella nie tylko mieszkał i pracował, lecz z czasem urządził również prywatne Museo „Quo vadis”, prezentujące jego kompozycje inspirowane powieścią Henryka Sienkiewicza.
W tym okresie Styka intensywnie pracował także nad cyklem ilustracji do „Odysei” Homera. Wśród powstających w związku z nim prac szczególne miejsce zajmowały wizerunki kobiece. Artysta przedstawił między innymi Kalipso czy też Polikastę - do tego portretu pozowała jego własna córka Zofia. Ten obraz jest zresztą szczególnie interesujący, bowiem odnajdujemy w nim identyczny sposób kadrowania, jak w prezentowanej pracy: oba dzieła przedstawiają młodą kobietę ujętą od ramion w górę, z profilu, lecz nieznacznie zwróconą również w stronę widza. Modelka lekko unosi głowę ku znajdującym się przed nią kwiatom, jak gdyby chciała poczuć ich zapach.
Prezentowany obraz wpisuje się więc bez wątpienia w ten kapryjski okres twórczości Styki. Nie zachowały się jednak informacje pozwalające jednoznacznie ustalić tożsamość kobiety. Mogła być osobą z otoczenia artysty, ale równie dobrze jej wizerunek mógł posłużyć Styce do stworzenia postaci o charakterze literackim lub alegorycznym.
Dodatkowego znaczenia nabiera data 1919 umieszczona obok nazwy Capri. Właśnie z tym okresem wiązana jest w źródłach historia wejścia Styki w posiadanie willi Certosella. Według części przekazów artysta ją kupił, według innych miała być darem amerykańskiej wielbicielki. Tę drugą wersję przywoływał m.in. Melchior Wańkowicz, wspominając wizytę u Styki na Capri. Brak jednak dokumentów pozwalających potwierdzić tę historię czy powiązać ją z prezentowanym portretem, dlatego ewentualna identyfikacja modelki z tajemniczą amerykańską ofiarodawczynią pozostaje jedynie interesującą hipotezą.
Niezależnie od tożsamości modelki dzieło stanowi charakterystyczny przykład bardziej kameralnej strony twórczości artysty. Styka, kojarzony przede wszystkim z monumentalnym malarstwem historycznym, religijnym i batalistycznym, z dużą swobodą podejmował również temat kobiecego portretu, operując miękkim modelunkiem, świetlistą karnacją i idealizacją rysów.
[KP]



